Wytrwałość kluczem do sukcesu

Czy masz w sobie dość wytrwałości, by dążyć do raz obranego celu, i nie rezygnować, dopóki go nie osiągniesz? To bardzo ważne, kluczowe pytanie. Niestety, wiele osób rezygnuje zbyt wcześnie…

Wytrwałość to inaczej konsekwencja w działaniu, to niepoddawanie się mimo trudności i przeciwności.

Czasem możesz odnosić wrażenie, że Twoje starania nie przynoszą większego skutku. „I jak tu przytyć?” – myślisz sobie. Tyle się starasz a nie przynosi to żadnych efektów. Ale czy naprawdę tak jest? To że fizycznie nie dostrzegasz zmian nie znaczy jeszcze, że ich nie ma.

Co jak co, ale dążenie do przybrania na wadze wymaga sporo czasu. I efekty są rozłożone w czasie.

To trochę tak jak z rolnikiem. Wyobraź sobie że sieje on ziarno, natrudził się przy tym niemiłosiernie. Chciałby szybkich efektów. Więc wychodzi na pole następnego dnia, a tam nic. Nic się nie dzieje! Tyle wysiłków na marne!

Czy faktycznie nic się nie dzieje? Następuje wzrost, ale on go jeszcze nie widzi. Przyjdzie czas na zbiory, ale zanim to nastąpi, rolnik musi być wytrwały w działaniu.

A czy Ty masz w sobie dość wytrwałości, by dążyć do raz obranego celu, i nie rezygnować, dopóki go nie osiągniesz?

2 komentarze do wpisu „Wytrwałość kluczem do sukcesu”

  1. Witam! Zaczęłam ,,dietę na przytycie” jakieś 4 dni temu i już widzę efekty. Przytyłam ponad 2kg w tak krótkim czasie! Mam 170 wzrostu, ważyłam 50kg, a teraz ważę 52 (rano), a wieczorem 52,7 kg 🙂 Moim celem jest dobić do 60 kg. Generalnie ciągle idę w górę. Wcześniej nie jadłam żadnych sałatek do obiadu, nie piłam maślanki/kefiru, nie jadłam owoców (jedynie jakieś jabłko raz na ruski rok), a teraz się zmobilizowałam i sumiennie chodzę do sklepu po warzywa i owoce. Przy tym aktywnie uprawiam sport, więc tłuszczyk zamienia się w masę mięśniową 🙂
    Dziękuję za porady, ta strona jest świetna!
    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz