Ostatni posiłek w życiu…

Cieszę się, że tak sporo osób podzieliło się swoimi spostrzeżeniami. Wasze odpowiedzi dały mi sporo do myślenia, trochę lepiej poznałem moich czytelników. Dziękuję raz jeszcze.

Jak widać po komentarzach w poprzednim wpisie, występuje w tym temacie spora różnorodność. Gdyby się im bliżej przyjrzeć, można wywnioskować, że niewiele osób je ‚świadomie’. To prawda, że możesz być bardzo zajęty i dlatego myślisz o tysiącu innych rzeczy, ale może warto spróbować to zmienić?

Właściwie to mam dla Ciebie pewną propozycję. A właściwie: wyzwanie. Związane ze świadomym jedzeniem.

Proponuję, żebyś przez tydzień postarał się podczas jedzenie myśleć… o jedzeniu. O smaku potraw, z których składa się posiłek. Spróbuj zapytać siebie: jak można określić ten smak? Z czym mi się kojarzy? Zastanawiaj się nad każdym kęsem, nie jedz w biegu.

Czasem w filmach można zobaczyć, jak więzień skazany na śmierć ma prawo wybrać sobie ostatni posiłek. Czy wyobrażasz  sobie takiego kogoś, kto w pośpiechu je, żeby tylko się najeść? To przecież jego ostatni posiłek w życiu… Przed Tobą jeszcze dziesiątki tysięcy posiłków, ale nie to powód, żeby nie zwracać uwagi na to co jesz, prawda?

Spróbuj jeść w tak sposób, jak gdyby to miał być Twój ostatni posiłek w życiu. Delektuj się smakiem potraw, korzystaj z uroków życia.

Co o tym sądzisz? Podejmiesz wyzwanie?

Ja w to wchodzę! Ja również w tym tygodniu będę starał się myśleć o jedzeniu. Żeby nie było, że zachęcam do czegoś Ciebie, a sam tego nie robię. O nie – tak nie będzie. Biorę na siebie to wyzwanie, i do tego samego zachęcam również Ciebie.

A więc jak będzie?
Przyjmujesz wyzwanie?

2 komentarze

  1. Ala
  2. Łukasz Sz.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*