Nadmiar informacji może byc problemem

Przez ostatnie tygodnie na blogu nic się nie działo. Wystarczy spojrzeć na datę poprzedniego wpisu, i od razu widać, że publikuje dużo rzadziej. Czy skończyły mi się pomysły? A może nie mam już zupełnie czasu?

Jest ważniejszy powód, dla którego postanowiłem trochę przystopować. Rozpocznę od słów: kiedy nadmiar informacji staje się problemem…

Jak dotąd na blogu zawarłem absolutne podstawy, informacje które są niezbędne na dobry początek. I w większości przypadków się sprawdzają (chyba że ktoś naprawdę jest poważnie chory – ale to inna kwestia).

Często zdarza się, że otrzymuje różne dodatkowe pytania na temat diety na przytycie, a kiedy to ja pytam o zastosowanie podanych przeze mnie zasad, okazuje się że z tym kiepsko. Po co zatem kolejne informacje, skoro jeszcze nie zastosowało się tych, które już są – a które zaliczam do absolutnego minimum?

Chyba już kiedyś o tym pisałem, ale niech będzie, że się powtórze: wykorzystaj to, co już wiesz. Zastosuj podstawowe zasady i nie oczekuj efektów po tygodniu – często się zdarza że ktoś pisze: ‚to nie działa – stosuje już tydzień i nic’. Trochę cierpliwości. Tak, wiem, że dziś każdy chciałby natychmiastowych efektów – najlepiej bez wysiłku – ale tak się nie da. Naprawdę. Przytycie wymaga czasu – i pisze to z całą odpowiedzialnością.

Nadmiar informacji może być problemem – wiesz tak dużo, że nie wiesz od czego zacząć. To bardzo niebezpieczne, bo tak na prawdę stoisz w miejscu.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*